A wszystko te czarne oczy…
Jeśli przysłowia są mądrością narodów, to los Japończyków jest nie do pozazdroszczenia, bo jak wiadomo, oczy czarne, życie marne. A rodzimi mieszkańcy Wysp Japońskich przeważnie mają oczy czarne albo bardzo ciemne. Z drugiej strony to w Polsce, a jeszcze częściej u naszych wschodnich sąsiadów, śpiewa się pełne smutku i tęsknoty piosenki o oczach czarnych właśnie. „A wszystko te czarne oczy, gdybym ja je miał…”
W podręczniku do języka polskiego, którego tu w Tokio używamy na pierwszym roku, w jednym z ćwiczeń znajduje się, znajduje się pytanie, jakie oczy ma … (twój brat, twoja matka etc). I co tu robić na takiej lekcji? Przecież każdy odpowie tak samo. Zauważyłem to jednak, gdy już było za późno, gdy zacząłem się zastanawiać, dlaczego oni ciągle znają jedną nazwę koloru, przecież kolory już dawno przećwiczyliśmy. No, mógłby być problem z nazwaniem moich oczu, bo o oczach nie mówimy brązowe (ciemnozłote?) tylko piwne. Ale wtedy jeszcze dystans między mną a studentami był taki wielki, że zapewne wydawało im się, że Duda Sensei ma oczy niebieskie, jak inni cudzoziemcy. O oczach niebieskich (i o skośnych) będzie innym razem. Jakoś przebnęliśmy przez to ćwiczenie.
I wtedy się zaczęło. Zaczęło się wypytywanie o oczy japońskie. Z początku nie wiedziałem, o co chodzi. Nawet angielski, do którego uciekam się jedynie z rzadka, nie bardzo pomógł. Pomogły za to koleżanki z pracy. Japończycy mają oczy czarne, ale bynajmniej nie skośne, tak jak to sobie w Polsce wyobrażamy. Ich oczy różni powieka. Powieka naszych oczu jest załamana, powieka większości Japończyków nie ma tego załamania. Ten pierwszy typ powieki nazywa się futae (二重), ten drugi hitoe (一重). Istnieje jeszcze typ pośredni, nazywany z japońska okubutae (奥二重). A teraz proszę wytężyć całą słowotwórczą inwencję i znaleźć polskie odpowiedniki tych japońskich określeń. Dyskutowaliśmy nad tym wiele razy w gronie studentów i w gronie tutejszych profesorów. Nie znaleźliśmy. Wśród anglojęzycznych cudzoziemców spotyka się określenia single eyelid, single layer, single cerases na określenie typu pierwszego i odpowiednio double eyelid, double layer, double creases, co dosłownie znaczy pojedyncza (podwójna) powieka, warstwa, zakładka, fałda. Takich wyrażeń jednak nie używamy, a powiedzenie, że Europejczycy mają podwójne powieki nie brzmi poważnie, by nie powiedzieć śmiesznie (co to za potwory z podwójnymi powiekami!). Oczywiście, jako lingwista wiem, że jeżeli zaczniemy tak mówić, to z biegiem czasu to się zleksykalizuje, skonwencjonalizuje, oswoi, przestanie starszyć. Ale jako nauczyciel polskiego w Japonii nie mogę czekać. Potrzebuję odpowiedzi natychmiast. Moi uczniowie nie mogą czekać.
Na koniec przestroga dla podrywaczy. Wpatrywanie się w oczy osób nieznajomych nie tylko w Japonii nie jest grzeczne. Tu niebezpieczne może być także samo poruszanie kwestii wyglądu oka. Wiele młodych Japonek ma kompleksy na tym punkcie. Futae są trendy.









Dodaj komentarz