Jestem gentelmenem!

Od mojej uniwersyteckiej koleżanki dowiedziałem się, że studentki są mną zachwycone. Profesor Duda jest dżentelmenem! – usłyszała na zajęciach drugiego roku. – Oczywiście! – przyznałem z wystarczającą dozą pewności siebie. – Wątpisz w to?

Żarty na bok! Przez chwilę zastanawiałem się, co w moim zachowaniu zwróciło uwagę tych studentek. Wydaje mi się, że w stosunku do kobiet zachowuję się normalnie. Po krótkim śledztwie wszystko się wyjaśniło. Gdy Pani K. zaszła w jakiejś sprawie do mojego biura, kazałem jej usiąść. Nic nadzwyczajnego, prawda? Jeśli sprawa wymaga dłuższego omówienia, zawsze tak postępuję. Prawdopodobnie moi japońscy koledzy zachowują się inaczej. O czym tu pisać? Typowy przypadek różnicy kodów kulturowych. Niby oczywiste, ale jakże często o tym zapominamy. A takie nieporozumienia mają poważne konsekwencje praktyczne. Przekonała się o tym niejedna z moich studentek, która w Polsce, podczas wakacyjnego kursu języka polskiego, znalazła chłopaka. Urzekł ją tym, że przepuścił w drzwiach, podał kurtkę albo pomógł nieść zakupy, ustąpił miejsca w autobusie etc. Po wakacjach zaś okazało się, że on wcale nie myślał o niej poważnie, jeśli w ogóle myślał, że już ma dziewczynę etc. Czasem – jak w wypadku A. M. – było to bardzo bolesne, z czym trudno było się jej pogodzić, nawet jeśli w końcu przyjęła do wiadomości gorzką prawdę.

Relacje między mężczyznami a kobietami są w Japonii zupełnie odmienne niż w Polsce. Tu mężczyzna wchodzi pierwszy do windy etc. Gdy więc Japonka spotyka Polaka, nie potrafi właściwie ocenić jego zachowania.

Ten sam mechanizm działa w drugą stronę. Gdy po raz pierwszy zostałem zaproszony na kolację do japońskiej restauracji, a brało w niej udział około 15 osób, z których większość widziałem po raz pierwszy, byłem mocno zdziwiony – dwie panie zajmowały się mną cały wieczór, podsuwały co smaczniejsze kąski, dolewały sake, bawiły rozmową. Nie wiedziałem wtedy, że to tylko konwenans, normalny (czy też typowy) sposób zachowania Japonek. Żadna z nich, ani w czasie tej kolacji, ani podczas wielu innych spotkań mnie nie uwodziła.

Panowie, nie oczekujcie za wiele!

~ - autor: Henryk Duda w dniu 15-08-2006.

Jedna odpowiedź to “Jestem gentelmenem!”

  1. [...] W jednym z wpisów na moim blogu pt. „Wspomnienia z Japonii” napisałem: Gdy Pani K. zaszła w jakiejś sprawie do mojego biura, kazałem jej usiąść. [...]

Dodaj komentarz