Dildo
Nie słyszałem o dildo aż do przyjazdu do Japonii. I pewnie bym z tą niewiedzą wrócił „na ojczyzny łono”, gdybym nie podczytywał internetowej wersji miesięcznika Charaktery. Przytaczam poniżej stosowny (?) fragment z artykułu Kazimierza Szczerby „Ja z mną”.
Jeśli ktoś interesuje się Japonią, nie musi całego tekstu czytać, bo nic więcej w nim o Japonii nie ma. Kto ma ochotę na XXX też nie ma w tym artykule czego szukać.
Zagadnąłem raz jedną zaprzyjaźnioną Japonkę, czy ma swoje dildo. Do dzisiaj patrzy na mnie z byka!
Czy Wielce Czcigodny Autor zechciałby wskazać, skąd ma takie wiadomości? Jeśli ktoś z czytelników (są tacy?) ma w tej materii jakieś wiarygodne informacje, proszę o kontakt. Dziękuję z góry. A na razie wstawiam tę zapiskę do kategorii Kurioza.









Dodaj komentarz