header image
 

Embarkacja

Biurokracja japońska nie różni się specjalnie od biurokracji w Polsce. Tak jak w Najjaśniejszej Rzeczpospolitej wypełniam tu mnóstwo papierów, których przydatność jest mocno wątpliwa. Wypełniając druki urzędowe zawsze mam ten sam problem: nigdy nie wiem, co wpisać w puste miejsca.

Jednym z takich dokumentów jest Embarkation card for reentrant, czyli druk, który musi wypełnić każdy, kto ma wizę i chce wyjechać z Japonii na kilka dni. Po powrocie trzeba oddać drugą część tego samego dokumentu, który teraz nazywa się uroczo Disembarkation card for reentrant. Daję słowo, że nigdy nie zrozumiałem, co mam wpisać w rubrykę Port of Disembarkation. Ciekawe, czy osoby, które znają japoński, rozumieją to polecenie. Wypełniałem ten dokument wiele razy, próbowałem różnych wpisów, raz było dobrze, innym razem urzędnik kwestionował wpis, choć wpisywałem dokładnie tak samo, co poprzednio. I pewnie przy następnym wyjeździe będzie tak samo, tzn. nie tak, jak oczekuje pogranicznik. Uf! Co za zawiłe zdanko!

Osoby, które wjeżdżają do Japonii po raz pierwszy też muszą wypełnić taki dokument, tyle że nazywa się on po prostu Embarkation card. Dobrze będzie więc przed wyjazdem sprawdzić w słowniku, co to jest embarkacja (ang. embarkation) i dysembarkacja (ang. disembarkation).

Proszę w komentarzach nie pytać, jak poprawnie wypełnić ten druk. NIE WIEM.

PS. A już prawdziwym kuriozum jest odwrotna strona tego druku. Wjeżdżający musi tam zadeklarować, że nie posiada narcotics, marijuana, opium, stimulants, or other drugs, swords, explosives or other such items. Czy można sobie wyobrazić odpowiedź twierdzącą? Przecież i bez twierdzącej odpowiedzi można trafić z lotniska prosto do aresztu. Logika biurokracji! Niech żyje!

~ autor Henryk Duda w dniu 15-09-2006.

Jedna odpowiedź to “Embarkacja

  1. Najnowsze karty juz chyba maja “ludzkie tlumaczenia”. A podpis z tylu to zabezpieczenie prawne, zeby koles potem nie mogl bronic sie w stylu “ja nic nie wiedzialem”.

Napisz odpowiedź