Hanami

Lublin jest najpiękniejszy wiosną. Szczególnie, gdy tak jak w tym roku, pogoda dopisze, gdy dni słonecznych więcej niż deszczowych. Miasto kwitnie. Na każdym kroku spotykam kwitnące jabłonie, mirabelki, drzewa i krzewy, których nazwać nie umiem. W takich chwilach myślę o Japonii, w której spędziłem trzy wiosny. Myślę o hanami.

Hanami to stary japoński zwyczaj rozkoszowania się pięknem i urodą kwitnących kwiatów, najczęściej kwiatów wiśni, nieco rzadziej śliwy. Gdy przychodzi wiosna, Japończycy z niecierpliwością wypatrują jego początków. W prognozach pogody podaje się, gdzie właśnie przechodzi sakurazensen, czyli front kwitnącej wiśni. I niechby prognoza się nie udała! Gdy sakurazensen już nadejdzie, wszysycy podziwiają kwitnące drzewa, wszyscy zatrzymują się, by chociaż przez chwilę popatrzeć na ulotne piękno lekko różowych kwiatów. W parkach, których nawet w dużych aglomeracjach nie brakuje, nad brzegami rzek i kanałów, tłumy spacerowiczów. Pełno też osób z aparatami fotograficznymi. Jedni fotografują pąki i kwiaty przy pomocy miniaturowych aparatów fotograficznych w telefonach komórkowych, by po chwili posłać zdjęcia przyjaciołom i znajomym. Inni, wyposażeni w sprzęt najwyższej klasy, z ogromnymi obiektywami, ze statywami i urządzeniami, których nazw nie potrafię podać, cierpliwie wyczekują najlepszego momentu, by nacisnąć spust.

W takie dni Japończycy organizują pod kwitnącymi wiśniami coś w rodzaju pikników. Siadają w grupach na rozciągniętych pod drzewami plandekach i do późna w nocy popijają sake i objadają się najrózniejszymi potrawami. Patrząc z boku, wszędzie widziałem nastrój radosny i pogodny. Nie ma w tym jednak nic z naszego hedonizmu, z naszego carpe diem. Jest za to zaduma nad pięknem świata i jego ulotnością.

Patrzę na obsypane kwiatami mirabelki pod moim balkonem. Powódź kwiatów. Brakuje im tego różowego odcienia, który ma japońska sakura. Ich urok zniewala tak samo, czy raczej może zniewalać. I myślę, jak bardzo nasz stosunek do świata, zależy od kultury, w której przyszło nam żyć.

~ - autor: Henryk Duda w dniu 17-04-2007.

Odpowiedzi: 3 to “Hanami”

  1. to musi być cudowny widok^^ mam nadzieję że też kiedy będę miała okazję zobaczyć lecz jak na razie to tylko zdjęcia mogę oglądać:(

  2. Mam identyczne drzewko pod swoim domem. Rzeczywiscie widok neisamowity.

  3. haha, znalazłam Pana blog (^_^)v
    pozdrawiam
    Milena

Dodaj komentarz